Plac zabaw skrojony na miarę - jak samodzielnie wykonać miejsce zabaw dla dzieci

Odkąd w naszym życiu pojawiły się dzieci chcemy, aby miały wszystko, o czym mogłyby zamarzyć. Jest to oczywiście cecha każdego rodzica, w czym absolutnie nie ma nic złego dopóki zachowuje się zdrowy umiar.

Jednym z takich marzeń (przyznaję, że i mi się coś takiego spodobało) był własny, całkiem osobisty plac zabaw. Niby nic prostszego, wystarczy kawałek własnej działki, fundusze i odpowiedni wykonawca/producent. Z działką w naszym przypadku żadnych problemów być nie mogło, w końcu dysponujemy sporych, wręcz olbrzymich rozmiarów podwórzem, które tylko czeka na zagospodarowanie.

Swojego czasu spędziłam mnóstwo czasu na szukaniu w sieci inspiracji, jak taki plac zabaw miałby wyglądać. Mnogość ofert przytłaczała, do tego ceny czasem wręcz powalały z nóg. Niektóre propozycje warte były dosłownie tyle, co dobrej klasy samochód. Nie byłam przekonana do wydawania takiej kwoty, bądź co bądź, na zabawkę. Świetną, olbrzymią, zajmującą, ale jednak zabawkę. Ani to wychowawcze, ani praktyczne, ani tym bardziej ekonomiczne. 

Dodatkowo, co by to była za frajda zamówić i otrzymać wraz z montażem? Żadnych emocji, napięcia i satysfakcji. A ja tak absolutnie nie lubię. I nie godzę się na to. Stąd powstał pomysł samodzielnego wykonania placu zabaw dla naszych dziewczyn. Taniej, po naszemu i radość olbrzymia.

Plac zabaw skrojony na miarę - jak samodzielnie wykonać miejsce zabaw dla dzieci


Ile ja się naczytałam o różnych technikach i sposobach wykonania!!! Każdy miał swój sposób na wykonanie i tą właśnie metodę polecał. Zastanawialiśmy się z mężem długo, myśleliśmy nad ostatecznym kształtem i ciekawymi atrakcjami. Powstało mnóstwo rysunków, które z czasem ewoluowały, co chwilę coś dodawaliśmy, coś odejmowaliśmy, jakiś element wydawał się nam niezbędny, z innych bez żalu rezygnowaliśmy. Normalka.

Takim motorem do działania okazały się kantówki, które dostaliśmy "w prezencie", a które okazały się idealnymi nogami do placu zabaw. Jak już część materiału jest to trzeba się w końcu ruszyć. Wystarczyło dokupić trochę desek i można działać.

Sposób wykonania


Dla nas najtrudniejsze okazało się zamontowanie nóg w gruncie tak, aby nic się nie ruszało i wszystko było bezpieczne. Z pomocą przyszedł mój tata, który samodzielnie zespawał nam kotwy. Te po przymocowaniu kantówek bez problemu zalaliśmy betonem tak, aby drewno nie musiało się stykać z ziemią. Absolutnie nie można do tego dopuścić ponieważ wilgoć z podłoża powoduje gnicie i rozpadanie się drewna. 

Plac zabaw skrojony na miarę - montaż podestu

Plac zabaw skrojony na miarę - montaż podestu

Szkielet już stoi, przyszedł czas na pozostałe elementy. Najważniejsze oczywiście są schody, bez których nie byłoby szansy na jakąkolwiek zabawę (chociaż moje dziewczyny ostatnio rzadko ich używają, mają swoje kreatywne sposoby na dostanie się na górę). Po czasie muszę przyznać, że teraz zrobiłabym schody całkiem inaczej, niestety człowiek uczy się wszystkiego na swoich błędach. Zastosowałam metodę przykręcenia stopni po bokach, w tym momencie jednak byłabym bardziej skłonna zamontować je we wcięciach bocznej deski tak, aby montowane były od góry. Jest to według mnie sposób pewniejszy i trwalszy.

Plac zabaw skrojony na miarę - montaż schodów

Plac zabaw skrojony na miarę - montaż schodów

Jakie atrakcje dla dzieci ma nasz plac zabaw


I tu się zaczyna najlepsza zabawa. Wybór jest tak duży, że można niezłą konstrukcję stworzyć. My nie chcieliśmy budować fortecy, stawialiśmy raczej na niewielki plac zabaw z najpotrzebniejszymi elementami. Oczywiście pierwszym i najważniejszym wyborem była ślizgawka. Zdecydowaliśmy się na taką trzymetrową, która wymaga montażu na wysokości 1,5 metra i tak właśnie była naszykowana cała konstrukcja.

Ale jak to tak, sama zjeżdżalnia. Jest tyle możliwości, trzeba coś dodać. Już na wstępie zrezygnowaliśmy z domku, ponieważ nasze dziewczyny dostały kiedyś taki plastikowy, który absolutnie spełnia nasze oczekiwania. Nie chcieliśmy powielać zabawek, więc ta opcja od razu odpadła. Zamiast tego cały podest przybrał kształt tarasu widokowego, z którego dzieciaki mogą obserwować całą okolicę.

Dla chwil, kiedy dziewczyny nie będą chciały korzystać ze schodów i żeby im "utrudnić" i urozmaicić zabawę, zamontowaliśmy ściankę wspinaczkową. Jest to prosta konstrukcja z desek, na której przymocowaliśmy kamienie wspinaczkowe. Kto myślał o własnym placu zabaw, ten na pewno wie, o czym mówię. Na początku myślałam o kupnie już gotowych kamieni, niestety oferowane zestawy były w kolorach, które nijak nie pasowały mi do całości. Aż któregoś dnia przechodząc koło pozostałości z budowy placu wymyśliłam, jak zrobić je samemu. Użyłam do tego kawałków desek i kantówek, które, odpowiednio przycięte i pomalowane, stworzyły idealne elementy ścianki wspinaczkowej. Dodatkowo podczas wspinania można  sobie pomóc liną, którą zamontowaliśmy nad ścianką.

Czym byłby plac zabaw bez huśtawki? Na pewno większość rodziców się ze mną zgodzi. Dlatego i u nas nie mogło jej zabraknąć. I to w dwóch wariantach. Pierwszy wariant to klasyczna huśtawka montowana na dwóch hakach. Chociaż może u nas nie jest tak do końca klasyczna. Chciałam tutaj powiesić tak modne ostatnio bocianie gniazdo. Jednak, jak to w życiu bywa, a to nie znalazłam tego idealnego, a to nie ten kolor. W końcu stanęło na tym, że zrobimy huśtawkę sami. Wystarczył kawałek łańcucha, stara opona i kilka haczyków, a frajda z zabawy niesamowita. Drugim wariantem jest jeden hak, na którym wisi, kupiony już a nie zrobiony, kokon.

Kilka ujęć naszego placu zabaw


Kiedyś w internecie widziałam zdjęcie placu zabaw w pięknym różowym kolorze. Od tamtej pory wiedziałam już, że i u nas będzie tak cukierkowo. I udało się!!! Co prawda teraz absolutnie nie wybierałabym farby tej marki, czego przyczynę możecie zobaczyć na zdjęciach. Niestety skusił mnie piękny kolor i nie kierowałam się opiniami o producencie. Rok użytkowania i spore braki, co na szczęście nie ma wpływu na jakość zabawy.

Efekty naszej pracy możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.

Plac zabaw skrojony na miarę

Plac zabaw skrojony na miarę

Plac zabaw skrojony na miarę

Plac zabaw skrojony na miarę

Plac zabaw skrojony na miarę

Plac zabaw skrojony na miarę

Plac zabaw skrojony na miarę


Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że kupiony plac zabaw nie miałby tylu wad i niedociągnięć. Jednak stawiając szytą na miarę konstrukcję własnoręcznie czuliśmy niesamowitą satysfakcję i byliśmy z siebie naprawdę dumni. Uwielbiam patrzeć, jak nasze dziewczyny szaleją na zjeżdżalni czy wygłupiają się na huśtawce i wtedy wiem, że czas na to poświęcony nie poszedł na marne.




10 komentarzy:

  1. Jest cudny <3 po prostu niesamowity! Az ożywa we mnie dziecko i przypominaja się własne marzenia. Niestety cale zycie w bloku przy którym stała marna hustawka, którą teraz jeszcze zdjeli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Bardzo się z mężem staraliśmy. Szkoda Twojej huśtawki, może w zamian ktoś w końcu zadba o maluchy i dostaniecie prawdziwy plac zabaw. W końcu dzieci z bloku także muszą mieć swoje miejsce. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Absolutnie cudowny bo ręcznie zdobiony! Najbardziej podoba mi się bicisnie gniazdo, spodobalo by się synkowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huśtawkę z opony pamiętam z dzieciństwa. Cieszę się, że udało się nam zrobić coś z niczego, a przy tym sprawiającego autentyczną frajdę. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Plac zabaw dla Twojego dziecka wygląda cudownie! To prawda, że stworzenie dla naszych pociech samemu takiego cuda, przysporzy i nam wiele zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bawiliśmy się wprost cudnie. Zwłaszcza, że lubimy trochę majsterkować i wymyślać (zwłaszcza ja)

      Usuń
  4. U nas też powoli powstaje prywatny plac zabaw ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna sprawa, prawda? I dzieci szczęśliwe, i rodzice dumni. Czego chcieć więcej?

      Usuń

Copyright © 2014 Wilki Cztery , Blogger